1.Wykłady (teoretycznie nieobowiązkowe ale wykładowcy sprawdzają czasami listę, a u niektórych trzeba być żeby dopuścili do egzaminu)
2. Ćwiczenia (one już są obowiązkowe i tutaj dostaję się oceny tak jak w szkole)
3. Laboratoria (też trzeba chodzić, od ćwiczeń różnią się tym że są prowadzone w dużo mniejszych grupach)
Na ćwiczeniach robiliśmy zadania z wektorami, i już pierwszego dnia otrzymaliśmy "pracę domową" :)
W kolejnym dniu przyszedł czas na analizę matematyczną i algebrę liniową, zaczęliśmy od logiki i tu pozwolę sobie przytoczyć fragment tego co nam mówił (z pamięci i to w dodatku z zamkniętymi oczami :D) "Zdania złożone zbudowane z pojedynczych zdań logicznych, przy pomocy punktorów zdaniotwórczych, będące zawsze prawdziwymi niezależnie od wartości logicznych zdań składowych, nazywamy prawami rachunku zdań albo tautologiami" Czytałem to potem jeszcze raz z taką miną O_o. Krótko mówiąc mamy już czego się uczyć :)
Kolejnym przedmiotem były labo. podstaw programowania które przebiegły luźno, ale już wtedy zostaliśmy uświadomieni o jednominutowej odpowiedzi na początku zajęć a także zdaniu które chyba każdy zapamiętał "Programowanie ma być dla was najprzyjemniejszą rzeczą do robienia w środku nocy w ubraniu" :D
W piątek zaczynaliśmy wykład z podstaw programowania, Pan doktor również wtedy uświadomił nas kim jesteśmy "magikami nazywającymi się informatykami" Porównywał programowanie w pewnym sensie do czarowania, przedstawiając podstawowe zagadnienia z programowania jak algorytmy, procesy,dane, języki instrukcje itd. A więc jesteśmy czarodziejami z Hogwartu :)